W świecie audio panuje przekonanie, że za "prawdziwe" 5.1 trzeba słono zapłacić. My jednak wiemy, że większość z Was chce po prostu odpowiedzi na pytanie: "Jaki soundbar do telewizora?", jednocześnie nie tracąc przy tym magii dźwięku przestrzenego Dolby Atmos czy DTS:X. Rynek nasycił się ostatnio modelami "grajbelek", które zamiast cyfrowo symulować dźwięk za plecami, stawiają tam po prostu fizyczne głośniki.
Przyjrzyjmy się zestawom, które wypełniają tę lukę. Możecie ten przegląd traktować jako luźne zestawienie tego, co dzisiaj znajdziecie w sklepie, a kolejność, w jakiej soundbary są umiejscowione, traktujcie losowo.
Czy tylne głośniki są potrzebne?
Jeśli zależy Wam na czymś więcej niż tylko „głośniejszym i mocniejszym telewizorze”, to tak. Fizyczne satelity w połączeniu z sounbarem robią kolosalną różnicę w odbiorze dźwięku. Oto 3 główne powody, dla których warto wybrać zestaw z tyłami:
1. Prawdziwy dźwięk przestrzenny
Największą zaletą zestawów z satelitami jest rzeczywisty dźwięk przestrzenny. Wiele soundbarów próbuje nas oszukać, "odbijając" dźwięk od ścian czy sufitu, by stworzyć iluzję przestrzeni. W praktyce efekt ten zależy od kształtu pokoju czy ustawienia mebli i bardzo ale to bardzo rzadko bywa idealny. Wybierając zestaw z satelitami, mamy pewność, że gdy w filmie ktoś zachodzi bohatera od tyłu, to usłyszymy to dokładnie tam, gdzie zaplanował reżyser.
2. Estetyka
Dodatkowo takie systemy są projektowane z myślą o estetyce współczesnych i co by nie mówić coraz to mniejszych mieszkaniach. Zapomnijcie o plątaninie kabli ciągnących się przez cały salon. Głośniki tylne są zazwyczaj bezprzewodowe. Są zgrabne, niewielkie i dyskretne, dzięki czemu nie musimy zagracać salonu pięcioma wielkimi kolumnami o rozmiarach szafy. Jedynie o czym musicie pamiętać to, to że w niektórych najtańszych opcjach głośniki tylne trzeba połączyć ze sobą bardzo cieniutkim przewodem głośnikowym.
3. Cena
Nie będzie niespodzianką kiedy powiemy, ze takie zestawy zagrają obiektywnie gorzej niż profesjonalne kina domowe za grube tysiące. Jednak dla 99% użytkowników różnica względem standardowych głośników wbudowanych w telewizor będzie powalająca. Za ułamek kwoty porządnego zestawu audio i tak otrzymujesz solidne uderzenie basu, wyraźne dialogi i efekty surround, które zmieniają wieczorny seans w kinowe przeżycie a dla samego telewizora stworzenia takiego dźwięku i tak jest nie możliwe.
Najlepsze polecane sounbary z satelitamy
To pozycja dla osób, które chcą kupić solidny zestaw audio na lata, ale nie zamierzają wydawać kilkunastu tysięcy na kino domowe. Dostajecie tutaj najlepszy możliwy stosunek jakości do ceny. Te modele oferują świetny dźwięk i prawdziwe bezprzewodowe satelity, które wystarczy wpiąć do prądu (lub wystarczy je naładować).
Samsung HW-Q990F
Jeśli szukacie absolutnego numeru jeden, wybór od lat pozostaje ten sam, choć z każdą generacją staje się jeszcze doskonalszy. Samsung HW-Q990F to bez wątpienia najpopularniejsza i najbardziej dopracowana opcja na rynku głównego nurtu. Przynajmniej tak twierdzi wiele redakcji. Samsung nie bez powodu od ponad dekady utrzymuje pozycję lidera w sprzedaży soundbarów – a ich flagowa seria to pokaz "technologicznej" dominacji nad konkurencją w tym samym budżecie. Model Q990 oferuje potężny system 11.1.4, który dzięki 22 wbudowanym głośnikom tworzy wokół widza kopułę dźwięku (filmik poniżej). To sprzęt, który sam kalibruje się do pomieszczenia, a jego integracja z telewizorami sprawia, że obsługa całego domowego kina sprowadza się do jednego pilota. To wybór "bezpieczny", bo po prostu bezbłędny w swojej klasie.
JBL Bar 1000
Dla fanów fizycznego uderzenia lepszy będzie JBL Bar 1000. Ma potężny, 10-calowy subwoofer i unikalne podejście do braku kabli – tylne satelity są odpinane i mają własne akumulatory. Możecie je postawić gdziekolwiek na czas seansu, a potem wpiąć z powrotem do bazy. To zestaw stworzony do koncertów i filmów akcji, gdzie dynamika i bas grają pierwsze skrzypce.
Polk Audio MagniFi Max AX SR
Ciekawą alternatywą dla masowych marek jest Polk Audio. Model MagniFi Max AX SR to propozycja dla tych, którzy wolą naturalne, muzykalne brzmienie zamiast cyfrowych efektów. Polk ma świetny system VoiceAdjust, który pozwala podbić głośność samych dialogów bez zagłuszania reszty tła. To bardzo rozsądny wybór, jeśli często narzekacie, że w filmach nie słychać wyraźnie mowy aktorów.
TCL Q85H Pro
Zestawienie droższych sounbarów (choć ten ostatnio nie jest wcale taki drogi) zamyka TCL Q85H Pro, czyli idealne dopełnienie dla posiadaczy telewizorów QD-MINI-LED tej marki. Oferuje ogromną moc 860 W w systemie 7.1.4 i autorską technologię Ray-Danz, która dba o to, by dźwięk był szeroki i klarowny. To solidny przykład na to, że można zbudować mocne, nowoczesne brzmienie bez wydawania fortuny.
Najtańsze polecane Soundbary z satelitami
W tej kategorii "najtańszy" najważniejszy jest fakt, że w rozsądnej cenie jesteście w stanie otrzymać prawdziwy dźwięk przestrzenny w formacie DOLBY ATMOS dzięki zewnętrznym satelitom, a nie tylko jego cyfrową symulację. To rozwiązanie, które całkowicie zmienia odbiór filmów. Warto jednak pamiętać o jednym techniczny aspekcie: w budżetowych zestawach tylne głośniki zazwyczaj wymagają połączenia kablem (między sobą lub do osobnego modułu). Choć z samą belką łączą się bezprzewodowo, oszczędzając nam przeciągania kabli przez cały salon, to w obrębie tylnej ściany mała "plątanina" i tak może zostać.
Samsung HW-QS750F
Samsung HW-QS750F to propozycja dla tych, którzy szukają inteligentnych rozwiązań. System pracuje w układzie 5.1.2 i generuje 465 W mocy. Największą frajdę z tego zestawu wycisną posiadacze telewizorów Samsung dzięki funkcji Q-Symphony, która łączy moc belki z głośnikami w obudowie TV. Jest to jedyny "obrotowy" model dostepny na rynku. Główną belkę można obrócić o 90 stopni, aby ta była jeszcze smuklejsza. Warto jednak pamiętać o kwestii montażu głośników: choć satelity komunikują się z belką bezprzewodowo, to w tym modelu są one połączone przewodami, który musimy gdzieś ukryć z tyłu pokoju.
Hisense AX5140Q
Hisense AX5140Q, to najtańszy model w tym zestawieniu, który oferuje całkowicie bezprzewodowe połączenie. Każdy z głośników tylnych wymaga jedynie wpięcia do prądu, co eliminuje konieczność maskowania kabli sygnałowych na podłodze. W AX5140Q znajdzemy aż cztery kanały skierowane w górę (system 5.1.4) i potężne 600 W mocy całkowitej.
LG S70TR
Choć LG nie jest kojarzone z dźwiękiem to i tak jesteś wstanie znaleźć u nich coś sensowanego w niewysokiej cenie. W modelu S70TR LG postawiło na unikalne rozwiązanie: dodatkowy głośnik centralny skierowany w górę. Jak podaje producent, dzięki takiemu rozwiązaniu dialogi nie "toną" w efektach dźwiękowych, a głosy aktorów wydają się dobiegać bezpośrednio z ekranu. Świetnie integruje się z systemem webOS w telewizorach LG.
Bravia Theatre System 6 (HT-S60)
Zestawienie tanich sounbarów z satelitami zamyka klasyk gatunku, czyli Sony z modelem HT-S60. Zestaw oferuje aż 1000W i realny system 5.1, ale w tradycyjnym wydaniu: satelity są połączone kablami z specjalnym modułem. Choć wymaga to odrobiny planowania przy rozkładaniu przewodów, w zamian dostajecie potężne uderzenie.
Topowe soundbary z satelitami
Tutaj zwracamy uwagę przede wszystkim na osiągi, prawdziwe recenzje i opinie nie patrząc na cenę. Choć ich stosunek jakości do ceny nie zawsze wypada idealnie na tle klasycznych kin domowych, to są one świetną opcją dla osób, które nie chcą bawić się w ustawianie wielkich kolumn i prowadzenie grubych przewodów.
Sony Bravia Theater 9
To propozycja dla tych, którzy szukają bezkompromisowej skali dźwięku dla japońskich telewizorów. Theater 9 to potężna belka, która sama w sobie kosztuje sporo i zazwyczaj sprzedawana jest solo. Prawdziwą moc dźwięku przesztennego pokazuje jednak dopiero w pełnym zestawie – po dokupieniu subwoofera (np. SA-SW7) i tylnych kolumn (SA-RS5). To sprzęt dla osób, które chcą budować kino domowe etapami, celując w najwyższą półkę brzmienia, która bez problemu wypełni nawet bardzo duży salon.
Sonos Arc Ultra
Jeśli budżet nie jest przeszkodą, a estetyka jest równie ważna co dźwięk, Sonos Arc Ultra nie ma sobie równych. To system dla osób, które nie chcą tracić czasu na skomplikowaną konfigurację – po prostu ma działać i dobrze wyglądać. Po dodaniu satelit z serii Era i subwoofera stworzycie zestaw, który idealnie wtapia się w nowoczesne wnętrza. To hi-end w wydaniu „user-friendly”, gdzie płaci się za design, ekosystem i świetne wrażenia przestrzenne.
Jak widzicie, wybór jest naprawdę spory, a to, co tu opisaliśmy, to ledwie ułamek tego, co można znaleźć na rynku. Najlepsze jest jednak to, że prawdziwy dźwięk przestrzenny przestał być zarezerwowana tylko dla osób z nieograniczonym budżetem. Dzisiejsza oferta jest tak szeroka i zróżnicowana, że bez względu na to, czy macie salon wielkości hangaru, czy małą kawalerkę, na pewno znajdziecie zestaw, który u Was sprawdzi się w 100%. Kino domowe w 2026 roku to już nie tylko plątanina kabli i wielkie kolumny, ale przede wszystkim wygoda i dźwięk, który po prostu robi robotę.
Paweł Koper












