Nowe przecieki sugerują, że Apple może podjąć dość kontrowersyjną decyzję przy iPhone 18. Zamiast podnosić poziom całej linii, firma ma skupić się na rozwoju modeli Pro, a podstawowa wersja może dostać starszą technologię wyświetlacza. To pokazuje, jak mocno Apple zaczyna różnicować swoje urządzenia i gdzie tak naprawdę trafiają największe inwestycje.
Starszy ekran w nowym iPhonie
Według przecieków bazowy iPhone 18 może korzystać z technologii OLED M12+, czyli rozwiązania opartego na panelach znanych już z modeli sprzed kilku lat. Dla porównania wersje Pro mają otrzymać znacznie nowsze panele M16, które oferują lepszą wydajność energetyczną i ogólnie wyższą jakość obrazu. W praktyce oznacza to, że różnica między podstawowym modelem a wersją Pro może być bardziej widoczna niż kiedykolwiek wcześniej, szczególnie jeśli chodzi o jasność, efektywność i ogólne wrażenia z ekranu.
Strategia Apple zaczyna się zmieniać
Taka decyzja nie jest przypadkowa i wynika z rosnących kosztów produkcji, zwłaszcza w kontekście nowych chipów i pamięci. Apple może celowo utrzymywać niższy poziom komponentów w tańszych modelach, żeby finansować rozwój topowych urządzeń. W praktyce oznacza to większą przepaść między wersją podstawową a Pro, co ma zachęcić użytkowników do wyboru droższych modeli. To strategia, która już działa w wielu innych segmentach, ale tutaj może być bardziej widoczna niż wcześniej.
Jeśli te informacje się potwierdzą, iPhone 18 w podstawowej wersji może być mniej atrakcyjny niż oczekiwano, szczególnie dla osób zwracających uwagę na ekran. Apple najpewniej i tak skupi się w marketingu na procesorze i aparacie, ale różnice technologiczne między modelami mogą stać się jednym z głównych tematów po premierze.
źródło: wccftech
Redakcja Choose TV












