W czasach, gdy Netflix, Disney+ i inne platformy streamingowe dominują na rynku, mogłoby się wydawać, że fizyczne nośniki odchodzą do historii. Tymczasem pojawiają się oznaki odrodzenia formatu UHD Blu-ray. Coraz więcej producentów wprowadza odtwarzacze 4K, a sprzedaż filmów na płytach zaczęła ponownie rosnąć.
Jak informuje FlatpanelsHD, na rynku odtwarzaczy UHD Blu-ray coraz aktywniej działają marki Laser, Thomson, Krovatar, GIEC, DpBlue oraz Gotham Audio. To interesująca zmiana, szczególnie że w ostatnich latach z produkcji podobnych urządzeń wycofały się takie firmy jak Samsung, LG czy Oppo.
Nowe propozycje obejmują zarówno stosunkowo niedrogie urządzenia, jak i modele dla wymagających kinomanów. Przykładowo Thomson THB365 kosztuje około 260 euro i obsługuje Dolby Vision, natomiast Krovatar KBU-300 oferuje dodatkowo HDR10+ oraz odtwarzanie płyt SACD. Z kolei australijski Laser zapowiedział swój pierwszy odtwarzacz UHD Blu-ray na koniec listopada.
Streaming nie zastąpi płyt?
Co ciekawe, według danych Digital Entertainment Group sprzedaż filmów na UHD Blu-ray w Stanach Zjednoczonych wzrosła w 2025 roku o 12%. To pierwszy wyraźny pozytywny sygnał po kilku latach spadków, choć cały rynek fizycznych nośników nadal się kurczy. Skąd ponowne zainteresowanie płytami? Dla miłośników kina domowego kluczowa pozostaje jakość obrazu i dźwięku. Filmy na UHD Blu-ray zazwyczaj oferują znacznie wyższy bitrate niż wersje streamingowe, a kupiony nośnik nie zniknie z kolekcji po wygaśnięciu licencji.
Na razie trudno mówić o wielkim powrocie Blu-ray, ale jedno jest pewne – fizyczne wydania filmów wciąż mają swoich zwolenników, a producenci sprzętu zaczynają dostrzegać w tym szansę.
Źródła: FlatpanelsHD, UltraHDBlu-ray na X, Reddit @ harrybalzac71
Redakcja Choose TV












