Disney+ stopniowo przywraca wysoką jakość obrazu po problemach związanych ze sporem patentowym. W 11 krajach Unii Europejskiej i Brazylii ponownie można oglądać filmy i seriale w 4K oraz HDR10. Jest jednak pewien haczyk – funkcje działają tylko na wybranych urządzeniach, a popularne przystawki Apple TV 4K i Nvidia Shield nadal pozostają bez wsparcia.
Nowe kodeki rozwiązują część problemów
Wszystko zaczęło się od sporu patentowego Disneya z firmą InterDigital, dotyczącego technologii HEVC. W jego wyniku w czerwcu zniknęły Dolby Vision i 3D, a w lipcu również 4K oraz HDR10 w wybranych krajach.
Disney+ znalazł jednak częściowe rozwiązanie. Od sierpnia przywraca materiały 4K za pomocą kodeka VP9, natomiast teraz rozpoczął ponowne udostępnianie HDR10 z wykorzystaniem VP9 Profile 2.
Według Disneya cała wcześniejsza biblioteka materiałów 4K i HDR10 jest ponownie dostępna w tych formatach. Niestety, Dolby Vision nadal nie powróciło.
Nie wszystkie telewizory odzyskały 4K i HDR
Największym problemem pozostaje kompatybilność. Nowe rozwiązanie działa między innymi na wybranych urządzeniach z Google TV i Android TV, telewizorach LG z webOS od 2020 roku, Hisense z VIDAA od 2019 roku oraz przystawkach Amazon Fire TV.
Gorzej wygląda sytuacja użytkowników Apple TV 4K i Nvidia Shield, którzy w krajach objętych ograniczeniami nadal nie mogą korzystać z 4K i HDR. Na liście obsługiwanych urządzeń brakuje również telewizorów Samsung z systemem Tizen.
Co ważne, Polska nie znajduje się wśród 11 państw UE objętych tymi ograniczeniami. Zmiany dotyczą między innymi Niemiec, Francji, Włoch i Holandii.
Spór patentowy wciąż trwa, a InterDigital rozszerzyło go również na technologię VP9. Nie można więc wykluczyć kolejnych zmian w dostępności 4K i HDR.
Źródła: FlatpanelsHD, PRAD
Redakcja Choose TV












