Jeśli ktokolwiek na tegorocznych targach CES 2026 w Las Vegas spodziewał się jedynie kosmetycznych zmian, stoisko Samsunga szybko wyprowadziło go z błędu. Podczas gdy konkurencja, z LG na czele, zaprezentowała solidne, ale przewidywalne nowości, inżynierowie z Korei postawili na strategię, którą najprościej można opisać hasłem: „idziemy pod prąd”. Tegoroczny lineup to nie tylko wyścig na nity i rozdzielczości, ale przede wszystkim odważna, a momentami wręcz kontrowersyjna próba zdefiniowania na nowo estetyki salonu.
Więcej szczegółów znajdziesz w materiale wideo:
S95H: Flagowiec z ramą The Frame
Najwięcej emocji budzi bez wątpienia nowy flagowiec z rodziny OLED, model S95H. Samsung zdecydował się tutaj na ruch, którego mało kto się spodziewał – skrzyżowano topową technologię QD-OLED z estetyką znaną z lifestylowej serii The Frame. Efektem jest telewizor zamknięty w grubej, metalowej ramie, która stanowi integralną, niezdejmowalną część konstrukcji. Choć urządzenie prezentuje się na ścianie wyjątkowo szlachetnie, niemal jak oprawione dzieło sztuki, dla zwolenników bezramkowych ekranów może to być trudna do przełknięcia pigułka. Wydaje się jednak, że producent jest pewny swego, stawiając na tryb „Art Mode” jako standard, co jednocześnie sugeruje ogromną pewność co do trwałości matryc OLED i ich odporności na wypalenia przy wyświetlaniu statycznych obrazów.
Kontrowersje nie kończą się jednak na wyglądzie. W modelu S95H zrezygnowano z dołączanego do zestawu modułu One Connect. Wszystkie porty powróciły na plecy urządzenia, co dla wielu wiernych fanów marki może być spoorym rozczarowaniem. Samsung zostawił jednak „furtkę” dla entuzjastów czystego montażu – od teraz bezprzewodowy moduł One Connect można dokupić jako akcesorium. Co ciekawe, rozwiązanie to czyni S95H pierwszym telewizorem OLED na świecie, który może zostać wyposażony w aż osiem portów HDMI 2.1.
Pod względem czystej jakości obrazu, Samsung oczywiście nie zwalnia tempa. S95H korzysta z piątej generacji matryc QD-OLED, które w testach osiągają oszałamiające 2700 nitów jasności szczytowej. To zauważalny, kilkunastoprocentowy skok względem ubiegłego roku czyli modelu S95F, którego dla was przetestowaliśmy. Warto jednak zauważyć, że model o przekątnej 83 cali oraz nowy w ofercie wariant 48-calowy nadal korzystają z matryc Tandem OLED dostarczanych przez LG Display, co producent stara się dyskretnie pominąć w materiałach marketingowych.
S90H: Matowy ekran OLED nie tylko w najwyższej serii
Ciekawie dzieje się również w serii S90H. Samsung, analizując wyniki sprzedażowe, podjął decyzję o ujednoliceniu swojej oferty OLED-ów pod kątem powłok ekranu. Od tego roku model S90H, podobnie jak jego droższy brat, otrzymuje matową matrycę pozbawioną refleksów. To odważny ruch, kończący dyskusje o wyższości lustra nad matowym wykończeniem. Samsung stawia na spokój ducha użytkownika i komfort oglądania w nasłonecznionych salonach, nawet kosztem ortodoksyjnie rozumianej soczystości czerni. Dajcie znać co sądzicie o matowych ekranach!
R95 oraz R85 Micro RGB: Ewolucja wyświetlaczy mini-LED
Prawdziwym technologicznym manifestem na CES 2026 jest jednak technologia Micro RGB (inaczej RGB MINI-LED). To ewolucja znanego nam podświetlenia LED, w której zastosowano niezależne, trójkolorowe diody RGB zamiast zwykłych białych diod. Efektem jest niemal idealne odwzorowanie przestrzeni barwnej BT.2020 (Samsung podaje wynik 100%!), co przekłada się na nasycenie kolorów, jakiego nie widzieliśmy wcześniej w telewizorach konsumenckich!
Gwiazdą stoiska jest 130-calowy kolos z serii R95, który swoim rozmiarem i designerską ramą przywodzi na myśl rozwiązania z segmentu ultra-premium, zarezerwowane dotychczas dla najbogatszych. Jednak to seria R85 (dostępna od 55 do 100 cali) ma szansę zmienić rynek. Samsung deklaruje, że te modele będą znacznie przystępniejsze cenowo, stając się realną, bardziej „premium” alternatywą dla serii Neo QLED. Jeśli te obietnice zostaną spełnione, możemy być świadkami narodzin nowej kategorii urządzeń, którą realnie będzie można kupić w sklepie!
HDR10+ Advanced: Odpowiedź na Dolby Vision 2
Jednym z najciekawszych punktów programu był zamknięty pokaz nowej technologii HDR10+ Advanced. Samsung od lat konsekwentnie ignoruje standard Dolby Vision i tegoroczne targi potwierdziły, że w tej kwestii nic się nie zmieni. HDR10+ Advanced to bezpośrednia odpowiedź na Dolby Vision 2, która ma na celu wyciśnięcie z telewizorów jeszcze więcej.
Podczas warsztatów zaprezentowano demo filmu o stonowanej kolorystyce i małej ilości efektów świetlnych. Dzięki rozbudowanym metadanym, standard Advanced pozwolił telewizorowi na inteligentne podbicie jasności świateł w czasie rzeczywistym. Choć dla purystów obrazu może to brzmieć jak odejście od „intencji autora”, efekt końcowy jest niezwykle przekonujący – obraz wygląda jak lepiej zmasterowany, z większą, ale naturalną intensywnością efektów świetlnych. Warto jednak pamiętać, że aby to zadziałało, metadane muszą zostać osadzone w filmie już na etapie produkcji; telewizor nie „dorysowuje” ich sam z siebie. Pytanie więc jest inne... Czy studia filmowe są gotowe na te dwa formaty?
Q-Symphony: Rozbudowa ekosystemu o inne marki
Na koniec warto wspomnieć o zmianach w sferze audio, które mogą okazać się kluczowe dla osób szukających lepszego dźwięku. Funkcja Q-Symphony, pozwalająca na wspólną pracę głośników telewizora i soundbara, w końcu wychodzi poza zamknięty krąg produktów z logo Samsung. Producent ogłosił wsparcie dla tej technologii w wybranych urządzeniach marek JBL oraz Harman Kardon. To logiczny, choć długo wyczekiwany krok, biorąc pod uwagę, że Samsung od lat jest właścicielem tych legendarnych marek. Od teraz budowa wysokiej klasy systemu nagłośnienia stanie się znacznie prostsza!
Samsung na 2026 rok to firma pewna swego, która zamiast podążać za trendami, próbuje je samodzielnie kreować. Nie jest to wcale zaskoczenie, ponieważ to właśnie oni przez ponad ostanich 20 lat są numerami 1 w sprzedaży telewizorów oraz sounbarów. Czy grubsze ramki i bezprzewodowe moduły jako opcja to przyszłość telewizorów? Przekonamy się już wiosną, gdy pierwsze egzemplarze trafią na nasz redakcyjny stół!
Maciej Koper













