Starsze małżeństwo z Gwatemali przez 39 lat korzystało z telewizora CRT marki Samsung, kupionego w 1987 roku. Odbiornik działał niemal codziennie, od porannych wiadomości po wieczorne filmy, a na jego ekranie oglądano nawet relacje z upadku Muru Berlińskiego. Dopiero po blisko czterech dekadach sprzęt zaczął niedomagać, dlatego rodzina zdecydowała się oddać go w ramach programu Eco Trade-In i wymienić na nowy model LCD. Samsung nie tylko przyjął urządzenie, ale po odrestaurowaniu zachował je jako symbol trwałości dawnych konstrukcji. Historia odbiła się szerokim echem, bo dziś podobna żywotność to rzadkość.
39 lat to dużo, ale rekord jest jeszcze starszy
Choć przypadek z Gwatemali robi wrażenie, w historii telewizji zdarzały się jeszcze bardziej ekstremalne przykłady. W 2011 roku sprawny telewizor marki Marconi z 1936 roku został sprzedany na aukcji za 16 800 funtów, czyli około 22 900 dolarów. Oznacza to, że działał przez około 75 lat od momentu wyprodukowania. To absolutna nisza, ale pokazuje, jak solidne potrafiły być dawne konstrukcje.
Dlaczego stare CRT wytrzymywały dekady, a dziś to 5–7 lat
Trwałość kineskopów wynikała z ich analogowej prostoty, łatwiejszej naprawy i lepszego zarządzania ciepłem. Współczesne telewizory LCD i OLED są znacznie bardziej złożone technologicznie, zależne od podświetlenia LED i oprogramowania. Dzisiejszy wiek telewizorów najczęściej określa się na około 5–7 lat, czasem dekadę przy sprzyjających warunkach. W praktyce naprawa często przestaje być opłacalna, więc sprzęt szybciej trafia do wymiany niż do serwisu.
Historia 39-letniego Samsunga to nie tylko ciekawostka, ale mocny kontrast wobec współczesnej elektroniki. Dawniej telewizor kupowało się na dekady, dziś częściej na kilka lat. Ten egzemplarz pokazuje, że trwałość była kiedyś realną wartością, a nie marketingowym hasłem.
źródło: techradar.com
Katarzyna Petru












