PS6 Canis z mocą RTX 3050? Sony stawia na efektywność, nie surową moc!

Kalendarz 1/12/2026

PS6 Canis może oferować wydajność zbliżoną do GeForce RTX 3050. Sony stawia na energooszczędny chip, długi czas pracy na baterii i wysoką efektywność zamiast surowej mocy.

Sony równolegle rozwija dwie konsole nowej generacji – klasyczne PS6 oraz urządzenie przenośne, roboczo nazywane PS6 Canis. I choć oba sprzęty mają należeć do tej samej generacji, ich założenia są zupełnie inne. W przypadku handhelda kluczowym priorytetem nie jest maksymalna wydajność, a niski pobór mocy i wysoka efektywność energetyczna.

Dwa PS6, dwa różne cele

Zgodnie z najnowszymi informacjami przekazanymi przez Kepler_L2 – jednego z najbardziej wiarygodnych insiderów związanych z AMD i Sony – przenośne PS6 od początku projektowane jest jako sprzęt energooszczędny. To oznacza świadome odejście od wyścigu na teraflopsy na rzecz rozsądnego balansu między wydajnością a czasem pracy na baterii. Canis ma korzystać ze specjalnie zaprojektowanego układu, którego celem jest maksymalna efektywność, a nie czysta moc obliczeniowa znana z konsol stacjonarnych.

Panther Lake jako punkt odniesienia

Aby lepiej zobrazować możliwości Canisa, Kepler_L2 porównał go do nadchodzących mobilnych procesorów Intel Panther Lake. Według jego szacunków układy Intela przy poborze mocy około 30 W mają oferować wydajność zbliżoną do PS6 Canis działającego przy zaledwie 15 W. To porównanie pokazuje, jak dużą wagę Sony przywiązuje do optymalizacji energetycznej. Dla firmy kluczowe jest, aby przenośna konsola nie tylko uruchamiała nowoczesne gry, ale robiła to bez nadmiernego nagrzewania się i z sensownym czasem pracy na jednym ładowaniu.

Dlaczego nie AMD Z2 Extreme ani Strix Halo?

W przeciekach wyraźnie zaznacza się, że obecne APU AMD Z2 Extreme są po prostu zbyt słabe, by pasować do wizji nowej generacji handhelda. Z kolei znacznie potężniejsze układy z rodziny Strix Halo oferują wysoką wydajność, ale kosztem bardzo dużego poboru mocy i temperatur – a to całkowicie dyskwalifikuje je w urządzeniu przenośnym.

Na tym tle Panther Lake jawi się jako sensowny benchmark, choć sam Canis ma być jeszcze bardziej dopracowany pod kątem efektywności.

Wydajność jak GeForce RTX 3050

Jeśli chodzi o realne osiągi w grach, mówi się o poziomie zbliżonym do mobilnej karty GeForce RTX 3050. To nie jest moc, która pozwoli na granie w najwyższych ustawieniach graficznych, ale wystarczająca, by uruchamiać gry znane z PS5 w specjalnie dostosowanych, energooszczędnych trybach. Bez graficznych fajerwerków, za to z płynną rozgrywką i akceptowalną jakością obrazu – dokładnie tego można spodziewać się po przenośnym PS6.

Efektywność ponad wszystko

W przeciekach pojawia się też wzmianka o „wymarzonym chipie” dla tego typu urządzeń – MDSH-Mini opartym na architekturze RDNA5 i wyposażonym w 24 jednostki obliczeniowe. Problem w tym, że taki układ ma pojawić się dopiero około 2027 roku, więc jest to raczej wizja przyszłości niż realna opcja dla Canisa.

Wszystko wskazuje na to, że przenośne PS6 będzie kompromisem – świadomym i przemyślanym. Sony nie chce ścigać się na papierową wydajność, tylko dostarczyć sprzęt, który oferuje sensowną moc, długi czas pracy na baterii i dobrą kulturę pracy. PS6 Canis nie ma być najmocniejszym handheldem na rynku. Ma być po prostu użyteczny. I wygląda na to, że właśnie taki jest plan Sony.

Katarzyna Petru Avatar
Katarzyna Petru

Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"