Samsung Display udostępniło materiał, który na pierwszy rzut oka wygląda jak zwiastun nowej gry w klimacie Cyberpunka 2077 lub Arc Raiders, ale w rzeczywistości to konkretny przegląd technologii, które właśnie wchodzą do użytku. Zamiast nudnej prezentacji w sali konferencyjnej, dostaliśmy film akcji o ekipie reporterów śledzących potężne tornado, co pozwoliło przetestować sprzęt w warunkach, w których zwykła elektronika raczej by nie przetrwała. Zresztą, zobaczie to sami:
W centrum dowodzenia redakcji kluczową rolę grają monitory QD-OLED. Ich główną zaletą jest to, że obraz zachowuje idealne kolory nawet wtedy, gdy patrzy się na niego pod bardzo dużym kątem, co przy pracy zespołowej w napięciu jest kluczowe. Kiedy jednak akcja przenosi się do futurystycznego samochodu, widać prawdziwy przeskok w stronę użyteczności. Całą szerokość deski rozdzielczej zajmuje jeden wygięty panel, który dopasowuje się do kształtu wnętrza, a kamery monitorujące kierowcę są całkowicie schowane pod powierzchnią ekranu, dzięki czemu kokpit jest pozbawiony jakichkolwiek zbędnych otworów czy wcięć.
Największe wrażenie robi jednak sprzęt wykorzystywany bezpośrednio w terenie. Samsung pokazał m.in. ekran typu MONT FLEX (zastosowany prawdopodobnie w Galaxy Fold), który po konkretnym uderzeniu o twarde podłoże w samym środku burzy po prostu działa dalej bez żadnych uszkodzeń. Do tego dochodzą inteligentne gogle z miniaturowymi wyświetlaczami o ogromnej jasności, które pozwalają widzieć cyfrowe mapy wyraźnie nawet w pełnym słońcu na pustyni.
Cały ten system wyświetlaczy jest ze sobą na bieżąco zsynchronizowany, przesyłając dane w czasie rzeczywistym między wszystkimi urządzeniami ekipy. To wizja świata, w którym zaawansowana technologia w końcu staje się wystarczająco twarda i odporna, by nadążyć za nami w prawdziwym życiu.
A wy jak widzicie taką przyszłość ekranów?
Katarzyna Petru












