Nowoczesne telewizory Smart TV oferują dostęp do ogromnej liczby aplikacji i treści, ale coraz częściej mają też swoją „ukrytą cenę”. Według nowych raportów urządzenia z systemami takimi jak Google TV, webOS czy Tizen zbierają ogromne ilości danych o użytkownikach i wykorzystują je głównie do reklam.
Telewizor może widzieć więcej niż myślisz
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych mechanizmów jest ACR, czyli technologia rozpoznawania treści. Pozwala ona telewizorowi analizować to, co oglądasz nawet jeśli sygnał pochodzi z HDMI, np. z konsoli czy dekodera. W praktyce oznacza to, że TV może robić „zrzuty” oglądanych treści i wykorzystywać je do budowania profilu użytkownika. Na tej podstawie reklamy są dopasowywane nie tylko na samym telewizorze, ale także na innych urządzeniach, jak telefon czy komputer.
Reklamy są wszędzie i będzie ich więcej
Producenci coraz mocniej inwestują w systemy reklamowe. Reklamy pojawiają się już nie tylko w aplikacjach, ale także w samym interfejsie TV na ekranie głównym, w rekomendacjach czy nawet w trybie wygaszacza ekranu. Firmy takie jak Amazon czy Google rozwijają ten model, łącząc dane z różnych platform. W efekcie reklamy mogą „śledzić” użytkownika między urządzeniami i usługami.
Tańszy telewizor ale kosztem prywatności
Producenci tłumaczą, że dzięki reklamom mogą oferować telewizory w niższych cenach. I faktycznie sprzęt jest dziś stosunkowo tani jak na swoje możliwości. Problem w tym, że użytkownik często nie jest w pełni świadomy, jak dużo danych oddaje w zamian. W skrajnych przypadkach pojawiają się nawet modele biznesowe, gdzie telewizor jest niemal darmowy, ale w zamian wymaga pełnej zgody na śledzenie i reklamy.
Smart TV staje się bardziej platformą reklamową niż neutralnym urządzeniem, a użytkownik coraz częściej płaci za sprzęt… swoimi danymi.
źródło: flatpanelshd
Redakcja Choose TV












